W
ostatnim rozdziale :
- Kornela. Chyba za dużo wypiłaś. - Zaśmiałam się. - Nie. Nie planujemy nic więcej jak na razie. Powiedz mi jak tu Cie nie kochać ? - Znowu się zaśmiałam.. Za dużo procentów.
W połowie naszej dyskusji dołączyła do nas Hania. Ona również poczęstowała się winem. Siedziałyśmy i gadałyśmy tak do drugiej w nocy..
*Oczami Kamila*
- To już dziś ! - Pomyślałem przy budzeniu się w hotelowym pokoju.
- To już dziś.. - Wyszeptałem sam do siebie, siedząc już na łóżku. Moją „rozmowę” z samym sobą przerwał dźwięk pukania w drzwi. Wstałem z łóżka, chwyciłem w międzyczasie jakieś ciuchy.
- Kamil ! - Otworzyłem drzwi, jednak jak to Aneta w gorącej wodzie kąpana od razu weszła do pokoju.
- Dzień Dobry. - Uśmiechnąłem się i oparłem o ścianę zamykając jeszcze oczy.
- Kamil, błagam Cie.. Nie śpij. - Posłusznie otworzyłem oczy.
- Aneta.. Dzisiaj wracamy do domu. Może trochę luzu ? - Zaproponowałem.
- Dokładnie dzisiaj wracamy, jednak nie zapominaj o koncercie. Gramy o 16, więc za godzinę na dolę. - Spojrzałem na zegarek, który znajdował się przy wielkiej plazmie, której tak naprawdę nie miałem okazji nawet włączyć. Zegarek pokazywał 9.30.
- Okej. - Odprowadziłem ją do drzwi.
Położyłem się ponownie do łóżka, przy czym ustawiłem budzik na 9. 00.
- Hym.. Pół godziny na pewno mi starczy.
Chyba jednak nie muszę mówić jak to się skończyło. Ponownie byliśmy spóźnieni prze ze mnie.. Na szczęście tutejsza atmosfera jest zawszę luźna, jak w rodzinie. Nawet Aneta zaczęła się śmiać, kiedy w pośpiechu próbowałem znieść walizkę z drugiego piętra..
- Kornela. Chyba za dużo wypiłaś. - Zaśmiałam się. - Nie. Nie planujemy nic więcej jak na razie. Powiedz mi jak tu Cie nie kochać ? - Znowu się zaśmiałam.. Za dużo procentów.
W połowie naszej dyskusji dołączyła do nas Hania. Ona również poczęstowała się winem. Siedziałyśmy i gadałyśmy tak do drugiej w nocy..
*Oczami Kamila*
- To już dziś ! - Pomyślałem przy budzeniu się w hotelowym pokoju.
- To już dziś.. - Wyszeptałem sam do siebie, siedząc już na łóżku. Moją „rozmowę” z samym sobą przerwał dźwięk pukania w drzwi. Wstałem z łóżka, chwyciłem w międzyczasie jakieś ciuchy.
- Kamil ! - Otworzyłem drzwi, jednak jak to Aneta w gorącej wodzie kąpana od razu weszła do pokoju.
- Dzień Dobry. - Uśmiechnąłem się i oparłem o ścianę zamykając jeszcze oczy.
- Kamil, błagam Cie.. Nie śpij. - Posłusznie otworzyłem oczy.
- Aneta.. Dzisiaj wracamy do domu. Może trochę luzu ? - Zaproponowałem.
- Dokładnie dzisiaj wracamy, jednak nie zapominaj o koncercie. Gramy o 16, więc za godzinę na dolę. - Spojrzałem na zegarek, który znajdował się przy wielkiej plazmie, której tak naprawdę nie miałem okazji nawet włączyć. Zegarek pokazywał 9.30.
- Okej. - Odprowadziłem ją do drzwi.
Położyłem się ponownie do łóżka, przy czym ustawiłem budzik na 9. 00.
- Hym.. Pół godziny na pewno mi starczy.
Chyba jednak nie muszę mówić jak to się skończyło. Ponownie byliśmy spóźnieni prze ze mnie.. Na szczęście tutejsza atmosfera jest zawszę luźna, jak w rodzinie. Nawet Aneta zaczęła się śmiać, kiedy w pośpiechu próbowałem znieść walizkę z drugiego piętra..
-
W końcu zapakowaliśmy się do busa. - Pomyślałem wkładając
słuchawki na uszy. Oparłem łokieć o kawałek gumy przy oknie, po
czym dołożyłem do tego wszystkiego głowę. Wpatrywałem się w
zmieniający krajobraz. Raz to las, raz to autostrada, miasto, czy
chociaż by pagórki. Jechaliśmy trzy godziny. Koncert w Poznaniu.
Dawno tu nie grałem jeszcze za czasów SGM.
* Oczami Anety*
- Chłopaki dlaczego Kamil jest taki zamyślony, coś się stało ? - Próbowałam wyciągnąć cokolwiek od nich.
- Ola się do niego nie odzywała od dwóch dni. Pewnie dlatego. - W końcu łaskawie odpowiedział mi Radek.
- Mieliśmy nic nie mówić ! - Skarcił go Maciek
* Oczami Anety*
- Chłopaki dlaczego Kamil jest taki zamyślony, coś się stało ? - Próbowałam wyciągnąć cokolwiek od nich.
- Ola się do niego nie odzywała od dwóch dni. Pewnie dlatego. - W końcu łaskawie odpowiedział mi Radek.
- Mieliśmy nic nie mówić ! - Skarcił go Maciek
-
Jednak powinnam wiedzieć. - Skarciłam ich wszystkich.
* Oczami Kamila*
- Kamil możemy pogadać ? - Przyszła do mnie Aneta.
- Jasne. - Usiadła obok mnie.
- Dlaczego nie powiedziałeś mi, że Ola się nie odzywa ? Odwołała bym koncert, a ty mógł byś spokojnie do niej jechać.
- Masz racje.. Mogłem z Tobą pogadać. Tym razem to ja nawaliłem. W końcu jesteś dla mnie jak druga matka. - Uśmiechnąłem się.
- Dobra, dobra. Nie słodź mi, wszystko jest już załatwione. Jedź już ! - Przytuliłem ją i szybko wsiadłem do auta.
- Kolejne trzy godziny jazdy przede mną. - Pomyślałem.
W głowie mam tysiące myśli co mogło się wydarzyć. Uznałem, że zadzwonię do Korneli.
- Hallo ? Siema siostra. Odwołałem koncert i jadę do Lipek.
- W końcu ! Wiesz co ja tu przeżywam ? Ostatnio byłam u niej dwa dni temu. Teraz jak o tym myślę.. To rzeczywiście nic nie było w porządku. Hania wyjechała, a Ola.. Tak jak by się żegnała. Mówiła, że dziękuję mi za wszystko, za to że byłam i jestem. - Przerwałem jej.
- Cholera jasna ! Dlaczego my musimy mieć zawszę pod górkę ? - Mój głos się załamał.
- Kamil.. Kamil ! Słyszysz mnie, wszystko będzie dobrze. - Moja opanowana siostra podkreśliła trzy ostatnie słowa.
Wpadłem do domu.
- Ola ! - Zacząłem krzyczeć, jednak bez skutecznie. Nawet Marleya nie było w domu. Zacząłem biegać po cały domu, szukając jakiej kolwiek wskazówki. Poszedłem do kuchni. Usiadłem na jednym z krzeseł opierając głowię o ręce. Nagle moim oczom ukazała się wcześniej nie widoczna wiadomość ;
Poczułem jak łzy napływają mi do oczu, a w głowię zacząłem mieć tysiąc pytań i myśli.. Jednak nie miałem żadnej odpowiedzi.
BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ !!
__________________________
Z góry chciałam przeprosić za to, że rozdział jest chaotyczny.
* Oczami Kamila*
- Kamil możemy pogadać ? - Przyszła do mnie Aneta.
- Jasne. - Usiadła obok mnie.
- Dlaczego nie powiedziałeś mi, że Ola się nie odzywa ? Odwołała bym koncert, a ty mógł byś spokojnie do niej jechać.
- Masz racje.. Mogłem z Tobą pogadać. Tym razem to ja nawaliłem. W końcu jesteś dla mnie jak druga matka. - Uśmiechnąłem się.
- Dobra, dobra. Nie słodź mi, wszystko jest już załatwione. Jedź już ! - Przytuliłem ją i szybko wsiadłem do auta.
- Kolejne trzy godziny jazdy przede mną. - Pomyślałem.
W głowie mam tysiące myśli co mogło się wydarzyć. Uznałem, że zadzwonię do Korneli.
- Hallo ? Siema siostra. Odwołałem koncert i jadę do Lipek.
- W końcu ! Wiesz co ja tu przeżywam ? Ostatnio byłam u niej dwa dni temu. Teraz jak o tym myślę.. To rzeczywiście nic nie było w porządku. Hania wyjechała, a Ola.. Tak jak by się żegnała. Mówiła, że dziękuję mi za wszystko, za to że byłam i jestem. - Przerwałem jej.
- Cholera jasna ! Dlaczego my musimy mieć zawszę pod górkę ? - Mój głos się załamał.
- Kamil.. Kamil ! Słyszysz mnie, wszystko będzie dobrze. - Moja opanowana siostra podkreśliła trzy ostatnie słowa.
Wpadłem do domu.
- Ola ! - Zacząłem krzyczeć, jednak bez skutecznie. Nawet Marleya nie było w domu. Zacząłem biegać po cały domu, szukając jakiej kolwiek wskazówki. Poszedłem do kuchni. Usiadłem na jednym z krzeseł opierając głowię o ręce. Nagle moim oczom ukazała się wcześniej nie widoczna wiadomość ;
KAMIL PROSZĘ
PRZECZYTAJ...
Na samym wstępie chciałam bardzo Cie
przeprosić, że doszło do takiej sytuacji. Chciałam Ci bardzo,
podziękować za wszystko co dla mnie zrobiłeś i, za to co chciałeś
zrobić. Pamiętaj o tym, że zawszę będziesz w moim serce. Zawszę
Cie kochałam, kocham teraz i będę kochać. Mam nadzieję, że
kiedyś to zrozumiesz i mi wybaczysz..
Na
zawszę Twoja
Ola...
Ola...
P.S. Nie próbuj mnie szukać.
Poczułem jak łzy napływają mi do oczu, a w głowię zacząłem mieć tysiąc pytań i myśli.. Jednak nie miałem żadnej odpowiedzi.
BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ !!
__________________________
Z góry chciałam przeprosić za to, że rozdział jest chaotyczny.
Ale się porobiło ! Jest coraz ciekawiej. Z niecierpliwością czekam na kolejny !
OdpowiedzUsuńP.S Zgadnij kim jestem ^^
Dobrze Kamilo, napiszę nowy jak najszybciej. ;*
UsuńHahahah :P
UsuńWięc jednak wiedziałaś :*
fajny pomysl z pisaniem kogo oczami jest dany moment bo w tym rozdziale chyba by sie bez tego nie obeszlo :) jestem ciekawa co bedzie dalej bo tego sie nie spodziewałam! :P A.M
OdpowiedzUsuńPod poprzednim rozdziałem jedna osoba poprosiła mnie o takie pisanie, myślę, że dobrze na tym wyszłam. Bardzo się cieszę, że zaskoczyłam wiele osób ! :D
Usuńomg omg to ja!!! le ja jestem tą ta tajemniczą osobą xd ale do tego rozdziału nie mam już żadnych uwag jest zajebisty i z niecierpliwością czekam na następny!!! XD
UsuńCo się stało z Olą? Pisz szybko nowy!
OdpowiedzUsuńEy no jaj nie rób... musi być okey ! bo się kuffa załamię :'( :'(
OdpowiedzUsuńFajny rozdział,ale mam nadzieję,że nic się nie rozpadnie...oby tak dalej..powodzenia :) //Paula :* xD♥
OdpowiedzUsuńCo się stało z Olą? ? ?
OdpowiedzUsuńDawaj szybko kolejny :*
Co jest z Olą, błagam szybko nowy bo padnę/ K.
OdpowiedzUsuńA ja wiem co jest z Olą,ale to pozostanie naszą małą tajemnicą prawda? Dawaj szybko kolejny :* / Wilkowa.
OdpowiedzUsuńNatalka bardzo proszę o milczenie !
UsuńHahahah.
Dobra, dobra, postaram się dodać jak najszybciej ;*
Nie wiem czy wiecie, ale ja też wtajemniczona jestem :D/ Kama.
UsuńDziewczyny wypad mi stąd !
UsuńOj tam, oj tam :p
UsuńPrzecież my nic złego nie mówimy :D/ Kama.
Kiedy będzie nowy???
OdpowiedzUsuńW tedy kiedy będę miała czas, aby napisać długi i trochę rozjaśniający rozdział :)
UsuńEy no serio ja już nie umiem wytrzymać... Błagam o kolejny i napisz w nim o co chodzi z Olką i Kamilem,Hanią i Konradem ... :)
OdpowiedzUsuń