W
ostatnim rozdziale :
Poczułem
jak łzy napływają mi do oczu, a w głowię zacząłem mieć tysiąc
pytań i myśli.. Jednak nie miałem żadnej odpowiedzi.
Jednak nie miałem żadnej odpowiedzi.
Usłyszałem jak ktoś wchodzi przez drzwi.. Miałem cholerną nadzieję, że to Ola i Kornela zrobiły mi bardzo głupi kawał.. że zaraz wyskoczą i zaczną się ze mnie śmieć.. Jednak nic z tego, to była Kornela.. Położyła swoją rękę na moim barku i zaczęła mnie pocieszać.
- Kamil.. Spokojnie. Wszystko będzie dobrze. - Z oczu zaczęła lecieć mi mokra, słona substancja zwana łzami. - Pojedziemy do domu, pogadamy z Konradem. On może coś wiedzieć. - Otarła mi łzy z policzka i mocno przytuliła..
- Jedziemy ? - Jeszcze raz przetarłem oczy. On tylko pokiwała głową i skierowała się w stronę wyjścia.
Jednak nie miałem żadnej odpowiedzi.
Usłyszałem jak ktoś wchodzi przez drzwi.. Miałem cholerną nadzieję, że to Ola i Kornela zrobiły mi bardzo głupi kawał.. że zaraz wyskoczą i zaczną się ze mnie śmieć.. Jednak nic z tego, to była Kornela.. Położyła swoją rękę na moim barku i zaczęła mnie pocieszać.
- Kamil.. Spokojnie. Wszystko będzie dobrze. - Z oczu zaczęła lecieć mi mokra, słona substancja zwana łzami. - Pojedziemy do domu, pogadamy z Konradem. On może coś wiedzieć. - Otarła mi łzy z policzka i mocno przytuliła..
- Jedziemy ? - Jeszcze raz przetarłem oczy. On tylko pokiwała głową i skierowała się w stronę wyjścia.
Zgodnie stwierdziliśmy, że ja zajmę miejsce pasażera. Droga dłużyła się okropnie. Mimo że trwałą kilka minut. Cały czas miałem tysiąc pytań w głowię, a żadnej odpowiedzi.. Żadnej.
**
Siedzieliśmy we trójkę na kanapie, tzn Ja, Kornela i Konrad.. W głębi duszy wierzyłem w to, że on coś wie..
- Konrad. Jeżeli wiesz cokolwiek – powiedz. - Kornela zaczęła.
- Słuchajcie.. Pamiętacie Hanie prawda ? - Tu z siostrą jednocześnie kiwnęliśmy głową na „tak”. - Powiedziała mi tylko tyle, że Olka wyjechała i kiedy będzie gotowa skon taktuję się z Tobą Kamil.
- A gdzie jest Hania ? - Drążyła uparcie temat.
- W Dąbkach, ale ona i tak wam nie powie.. Mi nie chciała to wam tym bardziej. Wiecie jaka ona jest..
**
- Minęła kilka dni. Ola nawet nie dała znaku życia. Gdybym nie pojechał w trasę...
- Kamil, nie zadręczaj się. - Kornela mi przerwała.
- Robisz wszystko co możesz. Byłeś w Dąbkach, w mieszkaniu we Wrocławiu, gadałeś z Łukaszem.. Właśnie, gadałeś ?
- Nie odbierał. Dzwoniłem kilka razy, mam nadzieję, że oddzwoni.
Bez żadnych nowych wieści minął kwiecień, maj, w którym zawiesiłem koncerty oraz czerwiec.
*Dryń, dryń, dryń* - Ze snu wyrwał mnie mój telefon. Przetarłem oczy, kilka razy, bo nie wierzyłem. Po takim czasie zadzwoniła do mnie Ola. Bez wahania odebrałem.
- Hallo ? Ola, gdzie jesteś co się dzieje ? - Zacząłem tysiącem pytań.
- Kamil.. Znasz może ten fragment tekstu „Strach przed utratą kogoś szczerą miłość rodzi
Kochaj ją gdy jest przy tobie i kiedy odchodzi „ ? Jeżeli tak bardzo Cie proszę.. Zastosuj się do niego... Nie wydzwaniaj do mnie więcej, nie szukaj mnie. Nie proś Hanki o informację, daj mi spokój. - Głos się jej załamał.- Kocham Cie. - Rozłączyła się.
Usiadłem na łóżku. Ręce oparłem o kolana, a na nie położyłem głowę. Zacząłem rozmyślać...
BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ !!
_______________________________
Przepraszam, że tak krótko, ale nie mam za bardzo czasu.. A teraz po prostu muszę dodawać regularnie rozdziały.. Macie może jakieś przeczucia co do ucieczki, lub jakieś aluzję ?
Czekam niecierpliwie na wasze opinie.
Biedny Kamil...
OdpowiedzUsuńCiekawie było, dodawaj szybko nowy rozdział
Boże....Chcę kolejny <3 Niby wiem co będzie dalej,ale chcę tu i teraz <3
OdpowiedzUsuńKocham ♥
Ja tu ryczę, chcę by w końcu było dobrze, daj kolejny, bo zamieniam się w pandę, od tego tuszu do rzęs ;3/ K
OdpowiedzUsuńniee no prosze dawaj szybko następny , Rozdział zajebisty :) Tylko szkoda mi Kamila
OdpowiedzUsuńUwielbiam tą piosenkę której fragment został przetoczony wiec za to ogromy plus! Na prawdę szkoda że taki krótki rozdział bo aż ciężko samemu się domyślić co też siedzi w tej Twojej głowie :P no ale cóż cierpliwie czekam na następny, musi byś mega skoro "mineły" 2 miesiące, Ola nie wraca a nadal go kocha... powodzenia :) A.M
OdpowiedzUsuńNa samym początku chce Ci powiedzieć, że z całego serca dziękuję Ci za wyczerpujące komentarze ! :D
UsuńWracając do rozdziału.. Przyznam szczerze, że trochę siedzi w mojej głowię, myślę, że nie długo się o tym przekonacie. Pewnie będzie trwało to jakiś czas, jednak zawszę wszystko przekazuję :D
A ja wiem o co chodzi :D
OdpowiedzUsuńAle nie martw się, nikomu ani słowa:) Rozdział oczywiście świetny tylko wolałabym troszkę dłuższe. Z niecierpliwością czekam a kolejny. Oby jak najszybciej :*/ Kama.
Super,kocham Twoje opowiadanie,każdy z rozdziałów.Chciałam sama zacząć pisać na blogu,ale się waham.Masz może jakieś rady dla mnie jako początkującej blogerki.? :)) Ciekawa jestem co dalej będzie z Kamilem i Olą . ;] Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. :D
OdpowiedzUsuńNie wiem co Ci mam doradzić.. Myślę, że jeżeli masz taką ochotę - spróbuj. Nie wiele szkodzi, w najgorszym wypadku skończy się zawieszeniem bloga. ;) Trzymam kciuki za Ciebie ! ;)
UsuńNo Olcia co za emocje czekam na następny :)
OdpowiedzUsuńCiekawie było, dodawaj szybko nowy rozdział
OdpowiedzUsuńKiedy kolejny?
OdpowiedzUsuńSpecjalnie wstałam dzisiaj szybciej, aby napisać rozdział. Myślę, ze dodam dzisiaj. ;)
Usuń