piątek, 6 września 2013

Rozdział 26

W ostatnim rozdziale :

Już miałem wracać, kiedy zobaczyłem zarys postaci.. Czyż bo to była Ola, moja najcudowniejsza Oleczka. Siedziała oparta o drzewo. Nogi miała skulone, a głowę wtuloną w kolana..
- Ola.. - Podszedłem do niej, usiadłem i objąłem.
- Czego wy wszyscy ode mnie chcecie ?! - Moja księżniczka się rozpłakała.. Rozumiem ją, ale ona tego nie wie..
- Spokojnie Olu, spokojnie. - Przytuliłem ją jeszcze bardziej, kurcze.. Dlaczego w życiu musi dojść do sytuacji pod bramkowych, żeby ludzie docenili to co mają ?
- Kamil... Zostaw mnie.. - Burknęła.
- Nigdy w życiu Cie nie zostawię. Jesteś jedną z 3 najważniejszych kobiet w moim życiu ! Będę Cie kochać zawszę. Zrozum to. - Wtuliłem się w nią jak małe dziecko w mamę. Ona się popłakała i wtuliła w mnie. Razem się popłakaliśmy.. Jednak żadne łzy nie zmienią tego, że ona po prostu mnie nie pamięta..
**
-Ola, jesteś cała rozpalona ! - Biedactwo całe się trzęsło z zimna, oddałem jej moja kurtkę. - Owiń się nią, będzie Ci cieplej. - Złapałem ją a plecy i kolana (ala'panna młoda).
- Będziesz mnie tak niósł ? Jestem ciężka. - Wydukała.
- Spokojnie jestem silny,a ty lekka. - Puściłem oczko.
Szliśmy chyba z jakieś dobre półtorej godziny, po drodze zadzwoniłem do ferajny, że nasza zguba się znalazła.
W końcu dotarliśmy na nieszczęsny zajazd. Kornela od razu przybiegła i przytuliła Olę, bo postawiłem ją na ziemi.
- Olkaa ! Nigdy więcej mi tego nie rób ! Do cholery rozumiesz !? - Wrzeszczała na nią.. Z jednej strony należało się jej, ale z drugiej była zagubiona jak dziecko..
Wziąłem Łukasza na stronę.
- Ten plan nie wypalił, doprowadził tylko do tego, że jest chora.. - Złapałem się za głowę..
- Mówiłem..
- Teraz to nie pomoże.. Co robimy ?
- Powiedzmy jej o wszystkim na spokojnie. Usiądź z nią, za jakieś 2/3 dni, kiedy już ochłonie i pogadajcie.. Nie widzisz jak ona na Ciebie patrzy ? Aż momentami czułem się zazdrosny ! - Zaśmiał się. Przybiliśmy sztamę.
**
Siostra dredziarza zabrała mnie do auta. Usiadła obok mnie i przytuliła. Jeszcze raz powiedziała mi, że mam zakaz uciekania.. (LoL)
W końcu ruszyliśmy w drogę do Lipek. Wiedziałam, że czeka mnie ciężka rozmowa z mamą.. Pewnie przełożyła wyjazd. Tak to jest kiedy jest się nieudacznicą.
**
Obudziłam się, leżałam w łóżku u siebie w pokoju.. Cała się trzęsłam.. Wstałam, jednak od razu usiadłam na łóżko, kręciło mi się w głowię.. Chyba ktoś z 'domowników' usłyszał, że nie śpię, chociaż jest środek nocy. Popatrzałam na drzwi, uchyliły się, a za nich zobaczyłam Kamila.. Przyszedł do mnie w środku nocy.. Jest na prawdę kochany !
- Ola nie śpisz ? - Dotknął moje czoło. - Jesteś cała rozpalona !
- Chyba tak.. - Powiedziałam to jak przez mgłę. - Kamil poszedł po coś do kuchni. Ja położyłam się na bok i zrobiłam dla niego miejsce.
- Weź tabletkę.. Powinna pomóc. - Dał mi coś na zbicie temperatury i położył się obok mnie. Objął mnie ręką w tali i przytulił. Zamknęłam oczy, usłyszałam tylko 'Kocham Cie' i zasnęłam..
BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ

_________________________________________________

Piąteeek ! ♥
W przyszłym tygodniu raczej nie dodam nic dodatkowego z powodu dużej kartkówek.. Ach.. A u was jak ? 

5 komentarzy:

  1. Jejuu..no nareszcie !!!!!! Bosze jak suodko !! :D Świetny rozdział!! :D ♥ //Paula

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. romantycznie <33
    to postaraj się dodac coś dzisiaj lub jutro bo weekend!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasnee ! Rozdziały są dodawane zawszę w weekendy ;)

      Usuń