W
ostatnim rozdziale :
Spakowałam się.. Nie wiedziałam na ile dokładnie dni jedziemy dlatego wzięłam ze sobą połowę szafy. Jest już połowa kwietnia, więc jest co raz cieplej i przyjemniej.
- Kamil jedziemy ? - Wydarłam się na pół domu.
- Tak. - Złapał się za dredy.
Ubraliśmy kurtki, co jak co, ale było jeszcze chłodno wieczorami. Kamil włożył walizki do bagażnika i ruszyliśmy w drogę. Nie mogłam się doczekać, wiedziałam, że na pewno spędzę miły czas.
**
- Dotarliśmy.
- Wiesz.. Jakoś dziwnie się czuję... Tak jak bym tu kiedyś była i bardzo się stresowała.. A teraz ? Teraz jest mi to obojętne.. - Kamil objął mnie w tali.
- Może dlatego, że tu już byłaś ? - Zaśmiał się i poszedł po torby.
- To jak idziemy ?
- Tak. - Odpowiedziałam pewnie siebie..
Kornela chyba widziała, że już przyjechaliśmy, bo wybiegła z domu i nas przywitała. Razem weszliśmy do środka. Przywitaliśmy się z Kondziem.. On i Kamil są tacy podobni, z wyglądu i z charakteru też.. Później przyszła kolej na przywitanie się z rodzicami ferajny. Nie wiedzieć dlaczego P.Ela najwyraźniej lubiła mnie, przeciwnie do swojego męża..
- Idziemy na górę ? - Kornela zaproponowała.
- Jasne. - Złapała mnie za rękę i poszłyśmy do jej pokoju. Zaczęłyśmy plotkować. Dowiedziała się, że Kondradowi podoba się moja siostra.. Eh... Szkoda, ze jest taka bez szczelna i chamska. Matka nie daje sobie z nią rady. Generalnie temat spadł na „całą historie” z Kamilem.. Lubie o tym słuchać, bo zawszę było to moje marzenie. Najgorsze jest to, że przypominam sobie bardzo nie wiele, znikome, nic nie dające fakty.. Tak naprawdę musiałam dotrzeć się z chłopakiem jeszcze raz. Jednak jedno jest pewnie, już nigdy nie będzie mi obojętny.. Nigdy.
- Idę się przebrać w piżamkę. - Zaśmiałam się i wyszłam z pokoju. Poszłam do przedpokoju po ubrania. Wzięłam pierwszą lepszą koszulkę i krótkie spodenki. Chciałam iść się przebrać w łazience jednak była zajęta. Dlatego postanowiłam iść na górę do pokoju Korneli. Niestety nie zauważyłam, ze na podłodze była wylana woda. Poślizgnęłam się..
**
- Ola.. Spokojnie nie ruszaj się. - Klęczałem obok niej.
- Strasznie boli mnie głowa..- Wymamrotała.
- Nie dziwie się.. Rozwaliłaś sobie głowę. Spokojnie leż, mama zadzwoniła już po karetkę.
**
Wylądowałam w szpitalu, znowu.. Jednak jest coś co mnie zdziwiło.. Pamiętam Kamila.. I wszystkie zdarzenia z nim związane... Ale czy naprawdę, czy mi się tylko wydaje ?
BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ
__________________________________
__________________________________________________
Nie krzyczcie, ze krótki.. Wiem, ale musiałam coś dodać.. A mama krzyczy 'wyłącz komputer.."
Następny prawdopodobnie w środę. ;)
Spakowałam się.. Nie wiedziałam na ile dokładnie dni jedziemy dlatego wzięłam ze sobą połowę szafy. Jest już połowa kwietnia, więc jest co raz cieplej i przyjemniej.
- Kamil jedziemy ? - Wydarłam się na pół domu.
- Tak. - Złapał się za dredy.
Ubraliśmy kurtki, co jak co, ale było jeszcze chłodno wieczorami. Kamil włożył walizki do bagażnika i ruszyliśmy w drogę. Nie mogłam się doczekać, wiedziałam, że na pewno spędzę miły czas.
**
- Dotarliśmy.
- Wiesz.. Jakoś dziwnie się czuję... Tak jak bym tu kiedyś była i bardzo się stresowała.. A teraz ? Teraz jest mi to obojętne.. - Kamil objął mnie w tali.
- Może dlatego, że tu już byłaś ? - Zaśmiał się i poszedł po torby.
- To jak idziemy ?
- Tak. - Odpowiedziałam pewnie siebie..
Kornela chyba widziała, że już przyjechaliśmy, bo wybiegła z domu i nas przywitała. Razem weszliśmy do środka. Przywitaliśmy się z Kondziem.. On i Kamil są tacy podobni, z wyglądu i z charakteru też.. Później przyszła kolej na przywitanie się z rodzicami ferajny. Nie wiedzieć dlaczego P.Ela najwyraźniej lubiła mnie, przeciwnie do swojego męża..
- Idziemy na górę ? - Kornela zaproponowała.
- Jasne. - Złapała mnie za rękę i poszłyśmy do jej pokoju. Zaczęłyśmy plotkować. Dowiedziała się, że Kondradowi podoba się moja siostra.. Eh... Szkoda, ze jest taka bez szczelna i chamska. Matka nie daje sobie z nią rady. Generalnie temat spadł na „całą historie” z Kamilem.. Lubie o tym słuchać, bo zawszę było to moje marzenie. Najgorsze jest to, że przypominam sobie bardzo nie wiele, znikome, nic nie dające fakty.. Tak naprawdę musiałam dotrzeć się z chłopakiem jeszcze raz. Jednak jedno jest pewnie, już nigdy nie będzie mi obojętny.. Nigdy.
- Idę się przebrać w piżamkę. - Zaśmiałam się i wyszłam z pokoju. Poszłam do przedpokoju po ubrania. Wzięłam pierwszą lepszą koszulkę i krótkie spodenki. Chciałam iść się przebrać w łazience jednak była zajęta. Dlatego postanowiłam iść na górę do pokoju Korneli. Niestety nie zauważyłam, ze na podłodze była wylana woda. Poślizgnęłam się..
**
- Ola.. Spokojnie nie ruszaj się. - Klęczałem obok niej.
- Strasznie boli mnie głowa..- Wymamrotała.
- Nie dziwie się.. Rozwaliłaś sobie głowę. Spokojnie leż, mama zadzwoniła już po karetkę.
**
Wylądowałam w szpitalu, znowu.. Jednak jest coś co mnie zdziwiło.. Pamiętam Kamila.. I wszystkie zdarzenia z nim związane... Ale czy naprawdę, czy mi się tylko wydaje ?
BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ
__________________________________
__________________________________________________
Nie krzyczcie, ze krótki.. Wiem, ale musiałam coś dodać.. A mama krzyczy 'wyłącz komputer.."
Następny prawdopodobnie w środę. ;)
O kurde ! <3 czekam PRAWDOPODOBNIE do środy :D ! <3 /iza.
OdpowiedzUsuńŚwietny już nie mogę się doczekać następnego odcinka ;;)))))
OdpowiedzUsuńOMG ty wiesz,że mi się podoba / Wilkowa
UsuńSuper ♥
OdpowiedzUsuńDawaj next :)
Będzie dziś kolejny?
OdpowiedzUsuńEloo ;D Rozumiem,że masz szkołę i wgl bo ja też się nie wyrabiam,ale proszę znajdź choć chwilkę by napisać następny,proooszę :D <33 //Paula :*
OdpowiedzUsuńNie chciałam nic obiecywać... Ale teraz mogę powiedzieć. Jest 29 rozdział ;)
UsuńŚwietny ; )
OdpowiedzUsuń