poniedziałek, 23 września 2013

Rozdział 34

W ostatnim rozdziale :
- Powiedziała to gwiazdeczka, która śpiewać nie potrafi.. Same Hot13 na twoich koncertach, wielce rasta się znalazł.. Zaraz mi tu z jakimś tekstem wyjedziesz, pewnie.. Pfi... - Poszłam do łazienki, po skorzystaniu z niej poszłam się kimnąć.
**
Położyłam się obok Oli. Zacząłem głaskać jej brzoskwiniowe policzki. Po kilku minutach, nie udanej próby przebudzenia mojej księżniczki.. Udało się. Ola otworzyła swoje oczy. Kocham je, niebiesko- zielone..
- Dzień Dobry. - Przywitaliśmy się buziakiem.
- Hej. - Przetarła oczy. - Wrócili ?
- Kto ? Hanka i Konrad ? Taak.. Pijani i w dodatku Hanka chyba coś brałam.
- Yywr.. - Wsadziła głowę pod poduszkę.
- Ola.. - Powiedziałem błagającym głsem.
- Wiedziałam, że tak się skończy.. Co teraz ? Gadanina, a ona i tak to zrobi.. Teraz jeszcze Konrada w to wciąga.
- Konrad.. Ach. On jest już prawie dorosły, w końcu musi nauczyć się „żyć”.
- Tsa... Chodź wstajemy. Zrobimy zapiekanki. - Wstaliśmy i poszliśmy do kuchni.
**
W salonie siedziała ekipa imprezowa.
- Macie coś do powiedzenia ? - Oparłam się o ścianę.
Oczywiście oni spojrzeli sobie w oczy i udawali nie niewiniątko.
- Dobra.. Pogadamy później.
- No to mamy przesrane. - Usłyszałam jak Kondzio mówi pod nosem.
Oj będziecie.. Tylko to pomyślałam, za nim doszłam do kuchni.
W końcu wzięłam się za śniadanie. Kamil przyszedł do mnie i po 20 minutach śniadanie było gotowe.
**
Ja z Hanką poszłyśmy do do sypialni mojej i Kamila. Usiadłyśmy po turecku na dwóch końcach łóżka.
- Hania.. Wiesz o tym, że mnie zawiodłaś ?
Oczywiście milczała..
- Hania. Nawet nie wiesz jak bardzo brakuje mi naszej starej rodziny.. Starej Ciebie.. Jeżeli nie chcesz przestać dla mamy, dla mnie.. To zrób to dla taty. Proszę. - Pociekły mi łzy. - Spróbujesz ? - Przysunęłam się do niej i objęłam ją.
- Nawet nie wiesz jak bardzo mi go brakuję.. - Popłakała się.
- Ciii.. Wiem, wiem.
**
Był już wieczór. Poszła do sypialni.
- Ola.
- Tak ?
- Po jutrze jadę w trasę.
- Okej. - Muszę przyznać, że przywykłam do tego. - Kamil.. Wiesz, jak jeździsz w trasy siedzę sama w domu z Marleyem.. No teraz jeszcze z Hanką.
- No tak. Możesz powiedzieć do czego zmierzasz ?
- Chciałam bym kontynuować studia.. Ale na innym kierunku. Ostatnimi czasami przypomniałam sobie, jak dla mnie ważne jest pianino.. Kocham to..
- Wiesz, to nie jest głupi pomysł. Zawszę byłam za tym, żeby spełniać się w swoich pasjach, jeżeli tym dla Ciebie jest pianino – spełniaj się.

BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ  


_____________________________________________

Przepraszam, że w weekend nie było rozdziałów, ale nie miałam czasu. Postaram się dodać kolejny jeszcze w tygodniu. 

3 komentarze:

  1. Świetny jak zawsze.
    Nie mogę doczekać się następnego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobrze napisany.
    Podoba ni się Twój blog

    OdpowiedzUsuń