sobota, 12 października 2013

Rozdział 41

W ostatnim rozdziale :

- Do Olki.. Ja muszę tak jechać, wyjaśnić. Jak się zdecydujesz zadzwoń do wieczora. Pa ! - Rozłączyłem się.
Ponownie zacząłem rozmyślać co gdyby.. Niestety ponownie nie mogłem do niczego dojść..
**
Wspólnie z Konradem uznaliśmy, że najlepiej będzie jeśli pojadę sam. Całą drogę jechałem jak na szpilkach. W końcu moim oczom ukazał się wielki niemiecki napis „ Würzburg „
- Dojechałem. - Wymruczałem pod nosem.
Jednak Würzburg jest dużym miastem i jest masa korków. Dlatego postanowiłem odstawić auto i przerzucić się na nogi.
- Chyba się zgubiłem.. Muszę zapytać kogoś o ... - Mamrotałem sam do siebie, jednak ktoś wyrwał mnie z transu.
- Siema. Bednarek, prawda ? - Przytaknąłem. - Gracie gdzieś ? - Zaczepił mnie wysoki nastolatek..
- Nie, nie. Ja w sprawach osobistych.
- Może w czymś pomóc ?
- A mógł byś ? - Zadarłem brwi do góry.
- No przecież mówię. W czym problem ? - Nastolatek się uśmiechnął.
- Potrzebuję znaleźć tą ulicę. - Dałem mu karteczkę z adresem.
- To nie daleko. 15 minut spacerkiem, idziemy ?
- Jasne.. Prowadź.
Tak jak mówił Patryk - bo tak nazywał się chłopak, który mi pomógł – po 15 minutach byliśmy na miejscu.
Weszłem po schodach na pierwsze piętro małego bloku. Szukałem mieszkania numer 6. Nie było trudno go znaleźć. Gdy stałem już przed drzwiami, wziąłem kilkanaście głębokich wdechów i wydechów. W końcu zapukałem.
- K-Kamil, co ty tu robisz ? - W drzwiach stał zaskoczony Łukasz.
- Kto to ? - Ten piękny, kobiecy, troskliwy głos wydobywający się z kuchni rozpoznam wszędzie.. Głos Oli.
- Wejdź. - Najwyraźniej chłopak „przemyślał” mój przyjazd, otworzył szerzej drzwi na znak, abym wszedł.
Pomieszczenie było naprawdę miłe, przepełnione zapachem, który był mi dobrze znany – zapach Aleksandry..
Weszłem do kuchni, w której siedziała dziewczyna. Usiadłem naprzeciwko niej, cały czas patrząc w jej piękne zielono-niebieskie oczy.. Położyłem swoje dłonie na jej delikatnych rączkach.
- Ola.. Dlaczego uciekłaś ? - Do jej oczu napłynęły łzy.
- Z-za... Zaszłam w ciąże. Przyjechałam tu, bo aborcja jest legalna. - Ścisnęła moja dłoń, ja odwzajemniłem ten uścisk..
- Zrobiłaś to ? - Powiedziałem stanowczym i poważnym głosem. - W tej chwili ona odsunęła się od krzesła i wstała. Ukazał mi się minimalnie zaokrąglony brzuszek.
- Nie mogła bym.. Przecież to nie winna istota ludzka, która nie zawiniła.. Jednak nie chciałam wracać, żeby nie zniszczyć Ci kariery...- Podeszłem do niej. Pocałowałem w brzuch i przytuliłem z całej siły.
- Ola... Jakiej kariery.. Przecież to nie jest ważne.
- Mam po 21 i 23 lata.. Chcesz zakładać rodzinę ? - Mówiła jeszcze przez łzy.
- A co nam stoi na przeszkodzie ? Mogę zrezygnować z długich tras, a ty przecież możesz normalnie studiować..



BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ !!

________________________________
Z tego względu, ze wczoraj był rozdział, dzisiaj również krótki. Mam nadzieję, że to wam nie przeszkadza..
No to teraz liczymy osoby, które to zapewne przewidziały. :P

Aaaaaaa.. .Jeżeli macie jakieś pytania lub aluzję do bloga, lub chcieli byście po prostu ze mną popisać, zaorzyłam do tego e-maila aleksandra.kazimierczuk@o2.pl
Zapraszam !

20 komentarzy:

  1. Wow! wgl bym na to nie wpadła :P A.M

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze świetny!!
    Ne mogę sie doczekąc kiedy nastęny *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny!!!
    Kiedy kolejny??

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham Twojego bloga.!! <33

    OdpowiedzUsuń
  5. szczerze? myslałam ze będzie lepiej.
    Halo? w którym my wieku zyjemy? 21 wiek a seks = ciąża?
    Coś chyba nie tak..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przepraszam bardzo ktos mowil tu o zabezpieczeniu ? Nie wydaje mi sie. :P
      Ale spokojnie mam jeszcze kilka planow, ktore was zaskocza. Uwierzcie mi to bylo konieczne :)
      Po za tym to tylko moja wizja, ktora nie kazdemu musi sie podobac. ;)

      Usuń
    2. przperaszaj przepraszaj ;)
      Jak nie chcieli miec dzieci w wieku 21/23 lat co nawet było mówione w rozdziale to chyba musieli sie zabezpieczac ;)

      Usuń
    3. Nie rozumiem oco Ci chodzi... Ciężko przyjąć Ci do wiadomości,że będzie w tym blogu dziecko czy tego chcesz czy nie?
      Ps.Tak wiem wtrącam się,ale irytuje mnie takie coś. /Wilkowa.

      Usuń
    4. Nie bardzo rozumiem, za co Ola ma przepraszać. To jest jej wizja i jeśli ci się coś nie podoba, załóż swojego bloga. Chętnie poczytam lub ewentualnie pohejtuje :)
      P.S Przepraszam, że się wtrącam ale nie lubie czegoś takiego.

      Usuń
  6. Tak myślałam,że o to będzie chodzić tylko nie chciałam tego wyjawiać.
    Świetne rozkręcenie tematu !
    Niech się dzieciaczek chowa ♥
    Dziękuję i czekam na następny //Paula :* ♥ xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak nyslalam, ze albo sie skapniecie albo bedziecie nie zadowoleni.
      Cozz.. Jednak mam kilka planke, ktkre was zaskocza. Spokojnie, nie odbiore sobie mozliwosci czytania komentarzy typu "Niespodziewalam sie!" :)
      Tylko to dopiero za jakis czas.

      Usuń
  7. W ogóle bym się tego nie spodziewała ;)
    Dawaj kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy można spodziewać się kolejnego??

    OdpowiedzUsuń
  9. No więc tak jak myślałam jest i "więcej bohaterów"!(: Kurna pamiętam jak czytalam pierwszy rozdział i myślałam,że to słabe a potem czytałam kolejny i kolejny i nie mogłam się oderwać!!! Niedawno Ola poznała Kamila a teraz już dziecko!:3 czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi na prawdę miło, że jednak zostałaś i tu jesteś :D Dzięki.
      Generalnie dziecka jeszcze nie ma. :P

      Usuń
  10. O ja ale nieźle, dawaj niedługo kolejnego, chcę wiedzieć co dalej ;p/ panda

    OdpowiedzUsuń