W
ostatnim rozdziale :
- Do Olki.. Ja muszę tak jechać, wyjaśnić. Jak się zdecydujesz zadzwoń do wieczora. Pa ! - Rozłączyłem się.
Ponownie zacząłem rozmyślać co gdyby.. Niestety ponownie nie mogłem do niczego dojść..
**
Wspólnie z Konradem uznaliśmy, że najlepiej będzie jeśli pojadę sam. Całą drogę jechałem jak na szpilkach. W końcu moim oczom ukazał się wielki niemiecki napis „ Würzburg „
- Dojechałem. - Wymruczałem pod nosem.
Jednak Würzburg jest dużym miastem i jest masa korków. Dlatego postanowiłem odstawić auto i przerzucić się na nogi.
- Chyba się zgubiłem.. Muszę zapytać kogoś o ... - Mamrotałem sam do siebie, jednak ktoś wyrwał mnie z transu.
- Siema. Bednarek, prawda ? - Przytaknąłem. - Gracie gdzieś ? - Zaczepił mnie wysoki nastolatek..
- Nie, nie. Ja w sprawach osobistych.
- Może w czymś pomóc ?
- A mógł byś ? - Zadarłem brwi do góry.
- No przecież mówię. W czym problem ? - Nastolatek się uśmiechnął.
- Potrzebuję znaleźć tą ulicę. - Dałem mu karteczkę z adresem.
- To nie daleko. 15 minut spacerkiem, idziemy ?
- Jasne.. Prowadź.
Tak jak mówił Patryk - bo tak nazywał się chłopak, który mi pomógł – po 15 minutach byliśmy na miejscu.
Weszłem po schodach na pierwsze piętro małego bloku. Szukałem mieszkania numer 6. Nie było trudno go znaleźć. Gdy stałem już przed drzwiami, wziąłem kilkanaście głębokich wdechów i wydechów. W końcu zapukałem.
- K-Kamil, co ty tu robisz ? - W drzwiach stał zaskoczony Łukasz.
- Kto to ? - Ten piękny, kobiecy, troskliwy głos wydobywający się z kuchni rozpoznam wszędzie.. Głos Oli.
- Wejdź. - Najwyraźniej chłopak „przemyślał” mój przyjazd, otworzył szerzej drzwi na znak, abym wszedł.
Pomieszczenie było naprawdę miłe, przepełnione zapachem, który był mi dobrze znany – zapach Aleksandry..
Weszłem do kuchni, w której siedziała dziewczyna. Usiadłem naprzeciwko niej, cały czas patrząc w jej piękne zielono-niebieskie oczy.. Położyłem swoje dłonie na jej delikatnych rączkach.
- Ola.. Dlaczego uciekłaś ? - Do jej oczu napłynęły łzy.
- Z-za... Zaszłam w ciąże. Przyjechałam tu, bo aborcja jest legalna. - Ścisnęła moja dłoń, ja odwzajemniłem ten uścisk..
- Zrobiłaś to ? - Powiedziałem stanowczym i poważnym głosem. - W tej chwili ona odsunęła się od krzesła i wstała. Ukazał mi się minimalnie zaokrąglony brzuszek.
- Nie mogła bym.. Przecież to nie winna istota ludzka, która nie zawiniła.. Jednak nie chciałam wracać, żeby nie zniszczyć Ci kariery...- Podeszłem do niej. Pocałowałem w brzuch i przytuliłem z całej siły.
- Ola... Jakiej kariery.. Przecież to nie jest ważne.
- Mam po 21 i 23 lata.. Chcesz zakładać rodzinę ? - Mówiła jeszcze przez łzy.
- A co nam stoi na przeszkodzie ? Mogę zrezygnować z długich tras, a ty przecież możesz normalnie studiować..
BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ !!
________________________________
Z tego względu, ze wczoraj był rozdział, dzisiaj również krótki. Mam nadzieję, że to wam nie przeszkadza..
No to teraz liczymy osoby, które to zapewne przewidziały. :P
Aaaaaaa.. .Jeżeli macie jakieś pytania lub aluzję do bloga, lub chcieli byście po prostu ze mną popisać, zaorzyłam do tego e-maila aleksandra.kazimierczuk@o2.pl
Zapraszam !
- Do Olki.. Ja muszę tak jechać, wyjaśnić. Jak się zdecydujesz zadzwoń do wieczora. Pa ! - Rozłączyłem się.
Ponownie zacząłem rozmyślać co gdyby.. Niestety ponownie nie mogłem do niczego dojść..
**
Wspólnie z Konradem uznaliśmy, że najlepiej będzie jeśli pojadę sam. Całą drogę jechałem jak na szpilkach. W końcu moim oczom ukazał się wielki niemiecki napis „ Würzburg „
- Dojechałem. - Wymruczałem pod nosem.
Jednak Würzburg jest dużym miastem i jest masa korków. Dlatego postanowiłem odstawić auto i przerzucić się na nogi.
- Chyba się zgubiłem.. Muszę zapytać kogoś o ... - Mamrotałem sam do siebie, jednak ktoś wyrwał mnie z transu.
- Siema. Bednarek, prawda ? - Przytaknąłem. - Gracie gdzieś ? - Zaczepił mnie wysoki nastolatek..
- Nie, nie. Ja w sprawach osobistych.
- Może w czymś pomóc ?
- A mógł byś ? - Zadarłem brwi do góry.
- No przecież mówię. W czym problem ? - Nastolatek się uśmiechnął.
- Potrzebuję znaleźć tą ulicę. - Dałem mu karteczkę z adresem.
- To nie daleko. 15 minut spacerkiem, idziemy ?
- Jasne.. Prowadź.
Tak jak mówił Patryk - bo tak nazywał się chłopak, który mi pomógł – po 15 minutach byliśmy na miejscu.
Weszłem po schodach na pierwsze piętro małego bloku. Szukałem mieszkania numer 6. Nie było trudno go znaleźć. Gdy stałem już przed drzwiami, wziąłem kilkanaście głębokich wdechów i wydechów. W końcu zapukałem.
- K-Kamil, co ty tu robisz ? - W drzwiach stał zaskoczony Łukasz.
- Kto to ? - Ten piękny, kobiecy, troskliwy głos wydobywający się z kuchni rozpoznam wszędzie.. Głos Oli.
- Wejdź. - Najwyraźniej chłopak „przemyślał” mój przyjazd, otworzył szerzej drzwi na znak, abym wszedł.
Pomieszczenie było naprawdę miłe, przepełnione zapachem, który był mi dobrze znany – zapach Aleksandry..
Weszłem do kuchni, w której siedziała dziewczyna. Usiadłem naprzeciwko niej, cały czas patrząc w jej piękne zielono-niebieskie oczy.. Położyłem swoje dłonie na jej delikatnych rączkach.
- Ola.. Dlaczego uciekłaś ? - Do jej oczu napłynęły łzy.
- Z-za... Zaszłam w ciąże. Przyjechałam tu, bo aborcja jest legalna. - Ścisnęła moja dłoń, ja odwzajemniłem ten uścisk..
- Zrobiłaś to ? - Powiedziałem stanowczym i poważnym głosem. - W tej chwili ona odsunęła się od krzesła i wstała. Ukazał mi się minimalnie zaokrąglony brzuszek.
- Nie mogła bym.. Przecież to nie winna istota ludzka, która nie zawiniła.. Jednak nie chciałam wracać, żeby nie zniszczyć Ci kariery...- Podeszłem do niej. Pocałowałem w brzuch i przytuliłem z całej siły.
- Ola... Jakiej kariery.. Przecież to nie jest ważne.
- Mam po 21 i 23 lata.. Chcesz zakładać rodzinę ? - Mówiła jeszcze przez łzy.
- A co nam stoi na przeszkodzie ? Mogę zrezygnować z długich tras, a ty przecież możesz normalnie studiować..
BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ !!
________________________________
Z tego względu, ze wczoraj był rozdział, dzisiaj również krótki. Mam nadzieję, że to wam nie przeszkadza..
No to teraz liczymy osoby, które to zapewne przewidziały. :P
Aaaaaaa.. .Jeżeli macie jakieś pytania lub aluzję do bloga, lub chcieli byście po prostu ze mną popisać, zaorzyłam do tego e-maila aleksandra.kazimierczuk@o2.pl
Zapraszam !
Wow! wgl bym na to nie wpadła :P A.M
OdpowiedzUsuńJak zawsze świetny!!
OdpowiedzUsuńNe mogę sie doczekąc kiedy nastęny *.*
Świetny!!!
OdpowiedzUsuńKiedy kolejny??
Next pleas <3
OdpowiedzUsuńKocham Twojego bloga.!! <33
OdpowiedzUsuńszczerze? myslałam ze będzie lepiej.
OdpowiedzUsuńHalo? w którym my wieku zyjemy? 21 wiek a seks = ciąża?
Coś chyba nie tak..
A przepraszam bardzo ktos mowil tu o zabezpieczeniu ? Nie wydaje mi sie. :P
UsuńAle spokojnie mam jeszcze kilka planow, ktore was zaskocza. Uwierzcie mi to bylo konieczne :)
Po za tym to tylko moja wizja, ktora nie kazdemu musi sie podobac. ;)
przperaszaj przepraszaj ;)
UsuńJak nie chcieli miec dzieci w wieku 21/23 lat co nawet było mówione w rozdziale to chyba musieli sie zabezpieczac ;)
Nie rozumiem oco Ci chodzi... Ciężko przyjąć Ci do wiadomości,że będzie w tym blogu dziecko czy tego chcesz czy nie?
UsuńPs.Tak wiem wtrącam się,ale irytuje mnie takie coś. /Wilkowa.
Nie bardzo rozumiem, za co Ola ma przepraszać. To jest jej wizja i jeśli ci się coś nie podoba, załóż swojego bloga. Chętnie poczytam lub ewentualnie pohejtuje :)
UsuńP.S Przepraszam, że się wtrącam ale nie lubie czegoś takiego.
Tak myślałam,że o to będzie chodzić tylko nie chciałam tego wyjawiać.
OdpowiedzUsuńŚwietne rozkręcenie tematu !
Niech się dzieciaczek chowa ♥
Dziękuję i czekam na następny //Paula :* ♥ xD
Tak nyslalam, ze albo sie skapniecie albo bedziecie nie zadowoleni.
UsuńCozz.. Jednak mam kilka planke, ktkre was zaskocza. Spokojnie, nie odbiore sobie mozliwosci czytania komentarzy typu "Niespodziewalam sie!" :)
Tylko to dopiero za jakis czas.
W ogóle bym się tego nie spodziewała ;)
OdpowiedzUsuńDawaj kolejny :D
Kiedy można spodziewać się kolejnego??
OdpowiedzUsuńNie mam pojęcia, nie chce nic obiecywać..
UsuńNo więc tak jak myślałam jest i "więcej bohaterów"!(: Kurna pamiętam jak czytalam pierwszy rozdział i myślałam,że to słabe a potem czytałam kolejny i kolejny i nie mogłam się oderwać!!! Niedawno Ola poznała Kamila a teraz już dziecko!:3 czekam na kolejny
OdpowiedzUsuńJest mi na prawdę miło, że jednak zostałaś i tu jesteś :D Dzięki.
UsuńGeneralnie dziecka jeszcze nie ma. :P
O ja ale nieźle, dawaj niedługo kolejnego, chcę wiedzieć co dalej ;p/ panda
OdpowiedzUsuńKiedy kolejny?
OdpowiedzUsuńZa nie całe pięć minutek. ;)
Usuń