środa, 14 sierpnia 2013

Rozdział 14

W ostatnim rozdziale :
- Olaaaaaaaa ! - Usłyszałam moje imię dochodzące z pokoju Kamila. Od razu poszłam zobaczyć co się stało.

Wryło mnie kiedy to zobaczyłam, a mianowicie Kamil stał przy szafie i nie wiedział w co się ubrać.. Wytrzeszczyłam momentalnie oczy, bo w końcu to ja powinnam mieć ten problem, poza tym nie wiedziałam o co chodzi.
- Kamil, możesz powiedzieć co kombinujesz? - Już bez wytrzeszczonych oczu próbowałam się dowiedzieć, o co chodzi.
- Moi rodzice zaprosili nas na kolację Wigilijną. Jeżeli masz ochotę.. Oczywiście – Oznajmił.
- Kamil, kochanie. Jasne, że chcę ! - Rzuciłam mu się na szuję, przytuliliśmy się.
- To ja zadzwonię do mamy i potwierdzę jej spotkanie. - Uśmiechnął się.
- To ja pójdę się szykować. - Rozeszliśmy się w dwie inne strony.
Moje chęci poznania rodziców Kamila w końcu dojdą do skutku.
Poszłam się ubrać. Wybrałam klasyczną, zwiewną pastelowo różową sukienkę. Do tego wysokie czarne szpilki i komplet dużej złotej biżuterii – dostałam ją jeszcze od taty. Zakręciłam sobie „loczki” z włosów, ponieważ na początku grudnia rozplątałam warkoczyki.
* 2 Godziny później* - Dotarliśmy na miejsce kochanie. - Wysiadł z auta, przyszedł na moją stronę i otworzył mi moje dziwi. Zobaczyłam piętrowy domek z ogródkiem. Nie był dosyć szczególny, wyjątkowy. Zwykły domek na przedmieściach.
- Chodź, naprawdę nie musisz się stresować. - Puścił mi oczko i złapał za rękę. Ja milczałam. Tak naprawdę sama nie wiem czego się obawiałam. W końcu staliśmy przed dziwiami, kiedy Kamil objął mnie w tali. Chłopak wprowadził mnie do domu.
- Cześć mamo, jesteśmy !! - Bednarek wykrzyczał na cały głos.
Pierwsza zjawiła się Kornelita, wyglądała bosko, w dodatku miała podobną sukienkę.
- No to teraz mam 2 siostry..- Usłyszałam głos Kondzia. Przytuliliśmy się, a Kamil udał zazdrosnego.
W końcu przyszła pora na p .Elę.
- Witaj ! - Wesoła mama szalonej trójki serdecznie mnie przywitała i wyciągnęła rękę w moją stronę.
- Dzień dobry. - Lekko „przykucnęłam” i odwzajemniłam gest.
- W końcu Kamil Cie przyprowadził. Dzieciaki dużo mówiły o Tobie. - Zarumieniłam się, a Kamil objął mnie w tali.
- Chodź pomożesz mi przy stole. - Kornela zabrała mnie ze sobą. Poszłyśmy do kuchni, pomogłam nosić jej jedzenie do jadalni.
*
20 minut później*- Eej ! Chodźcie, pierwsza gwiazdka ! - Kamil i Kondrad jak zgodni bracia wykrzyczeli w tym samym momencie.
- Idziemy chłopy ! - Mama Bednarków oznajmiła.
BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ  
_________________________________
Oto i jest 14 rozdział ! :D Wróciłam z koloni, teraz do końca wakacji nie przewiduję przerw w pisaniu.

3 komentarze:

  1. REWELACJA.!!! :) Mogę się dowiedzieć kiedy dodasz kolejny.?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, wiec wrocilas? Cudnie. Rozdzial krotki, nie mam co o nim powiedziec. Czekam na cia dalszy. I tyle :*
    Hironi

    OdpowiedzUsuń