W
ostatnim rozdziale :
Leżałam w łóżku i starałam sobie coś przypomnieć, jednak ból głowy był tak silny, ze nie mogłam.. Nagle zobaczyłam, że dziwi do mojej białej szpitalowej sali otwierają się. Zobaczyłam jakiegoś chłopaka.. Był mi bardzo znany.. Te piękne ciemne oczy... Skądś je kojarzę, tylko skąd ?! Nagle dostałam olśnienia !
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA. - Zaczęłam krzyczeć, a Bednarek uspokajać. Rozumiecie.. To ten Bednarek, przyszedł do mojej sali ! . - To ty jesteś ten Kamil. Bożee.. - Zrobiło mi się słabo..
- Czyli jednak nie pamiętasz ?
- Pamiętam.. - Ożywił się . - Kamilu, byłeś w „Mam Talent”, zająłeś 2 miejsce. W BnG Twoja drużyna wygrała. Nie da się ciebie zapomnieć. - Zwiesił głowę..
- Jednak da. - Posmutniał.
- Zrobisz sobie ze mną zdj ? - Palnęłam jak głupia..
- Olu będzie jeszcze wiele okazji, spokojnie.
- Boooże.. - Wryło mnie. - Ty znasz moje imię ?!
- Tak głuptasie. - W tej samej chwili do sali weszła cała moja ferajna. Zobaczyłam mojego ukochanego Łukasza.
**
Mama podeszła do mojego łóżka. Poprawiła krzesło i usiadła przy mnie, głaszcząc mnie po głowię.
- Lekarz powiedział, że jeżeli wszystko będzie dobrze wypiszą Cie za 2/3 dni. - Na twarz mamy pojawił się uśmiech.. Dobra, wszyscy sztucznie się uśmiechali, oprócz Hanki – jednak to normalka – i Bednarka – nie wiedzieć czemu cały czas miał łzy w oczach..
- Łukasz mogę Cie na chwilkę, na osobność ? - Bednarek wstał i wyszedł, za nim mój wspaniały chłopak. Nie wiedzieć dlaczego wszyscy byli sztuczni..
* 3 dni później*
Wyszliśmy ze szpitala. Mama powiedziała, że jedziemy do domu Bednarka.. Rozumiecie ? Dom Kamila.. Będę mieszkać u Bednarka.. Mama już nie długo jedzie, tak samo Łukasz. Hanka wróciła już do akademiku, więc jestem skazana z Kamila. Jednak nie mam nic przeciwko.
Weszliśmy do domu. Moim oczom ukazał się niewielki salon. Był w ciepłej tonacji czerwieni połączonej z szarością. Moją uwagę przyciągnęło kilka zdjęć z okresu SGM. Brakowało mi Szymona i Kuby.. Naprzeciwko mnie było wielkie okno z wyjście do ogródka, przy którym stał fortepian.
- Fortepian ! - Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, usiadałam przy pianinie i zaczęłam grać.
- Oo.. Ola spryciula umie grać. - Kamil usiadł przy mnie i zaczęliśmy grać w duecie.
- Ola się nie chwaliła ? W gimnazjum startowała w konkursach, zdobywała wysokie miejsca. - Zarumieniłam się.. Nie lubiłam kiedy mama wspominała o tym..
- No, no no. - Kamil pomachał brwiami.
Graliśmy tak jeszcze przez 20 minut, jednak musiałam się rozpakować. Kamil zaprowadził mnie do pokoju.. Był bardzo znajomy, aż za bardzo.. Sama nie wiek skąd go znałam. Tak generalnie, nie wszystko mi się układało w głowię.. Coś świtało, ale jednak nie do końca. Łukasz zrobił się jakiś chłodny, a znowu nie znany Kamil tak bliski jak nikt wcześniej... W pokoju była większa część moich rzeczy..
Było już późno. Położyłam się spać. Jednak nie mogłam zasnąć, spałam z mamą. Ona zasnęła, dlatego po cichu wyszłam z pokoju. Poszłam do salonu. Zobaczyłam leżący koc na kanapie, obok niego mój pomarańczowy laptop. Wzięłam koc, przykryłam się, na nogi położyłam laptopa. Podłączyłam do niego słuchawki i włączyłam muzykę. Najpierw wybrałam Bas Tajpan - „Trzy życzenia”. Weszłam na facebooka, dawno mnie tu nie było.. 150 powiadomień, 3 zaproszenia do znajomych i 2 wiadomości.. Kiedyś zwariuję z tym spamem.
Leżałam w łóżku i starałam sobie coś przypomnieć, jednak ból głowy był tak silny, ze nie mogłam.. Nagle zobaczyłam, że dziwi do mojej białej szpitalowej sali otwierają się. Zobaczyłam jakiegoś chłopaka.. Był mi bardzo znany.. Te piękne ciemne oczy... Skądś je kojarzę, tylko skąd ?! Nagle dostałam olśnienia !
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA. - Zaczęłam krzyczeć, a Bednarek uspokajać. Rozumiecie.. To ten Bednarek, przyszedł do mojej sali ! . - To ty jesteś ten Kamil. Bożee.. - Zrobiło mi się słabo..
- Czyli jednak nie pamiętasz ?
- Pamiętam.. - Ożywił się . - Kamilu, byłeś w „Mam Talent”, zająłeś 2 miejsce. W BnG Twoja drużyna wygrała. Nie da się ciebie zapomnieć. - Zwiesił głowę..
- Jednak da. - Posmutniał.
- Zrobisz sobie ze mną zdj ? - Palnęłam jak głupia..
- Olu będzie jeszcze wiele okazji, spokojnie.
- Boooże.. - Wryło mnie. - Ty znasz moje imię ?!
- Tak głuptasie. - W tej samej chwili do sali weszła cała moja ferajna. Zobaczyłam mojego ukochanego Łukasza.
**
Mama podeszła do mojego łóżka. Poprawiła krzesło i usiadła przy mnie, głaszcząc mnie po głowię.
- Lekarz powiedział, że jeżeli wszystko będzie dobrze wypiszą Cie za 2/3 dni. - Na twarz mamy pojawił się uśmiech.. Dobra, wszyscy sztucznie się uśmiechali, oprócz Hanki – jednak to normalka – i Bednarka – nie wiedzieć czemu cały czas miał łzy w oczach..
- Łukasz mogę Cie na chwilkę, na osobność ? - Bednarek wstał i wyszedł, za nim mój wspaniały chłopak. Nie wiedzieć dlaczego wszyscy byli sztuczni..
* 3 dni później*
Wyszliśmy ze szpitala. Mama powiedziała, że jedziemy do domu Bednarka.. Rozumiecie ? Dom Kamila.. Będę mieszkać u Bednarka.. Mama już nie długo jedzie, tak samo Łukasz. Hanka wróciła już do akademiku, więc jestem skazana z Kamila. Jednak nie mam nic przeciwko.
Weszliśmy do domu. Moim oczom ukazał się niewielki salon. Był w ciepłej tonacji czerwieni połączonej z szarością. Moją uwagę przyciągnęło kilka zdjęć z okresu SGM. Brakowało mi Szymona i Kuby.. Naprzeciwko mnie było wielkie okno z wyjście do ogródka, przy którym stał fortepian.
- Fortepian ! - Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, usiadałam przy pianinie i zaczęłam grać.
- Oo.. Ola spryciula umie grać. - Kamil usiadł przy mnie i zaczęliśmy grać w duecie.
- Ola się nie chwaliła ? W gimnazjum startowała w konkursach, zdobywała wysokie miejsca. - Zarumieniłam się.. Nie lubiłam kiedy mama wspominała o tym..
- No, no no. - Kamil pomachał brwiami.
Graliśmy tak jeszcze przez 20 minut, jednak musiałam się rozpakować. Kamil zaprowadził mnie do pokoju.. Był bardzo znajomy, aż za bardzo.. Sama nie wiek skąd go znałam. Tak generalnie, nie wszystko mi się układało w głowię.. Coś świtało, ale jednak nie do końca. Łukasz zrobił się jakiś chłodny, a znowu nie znany Kamil tak bliski jak nikt wcześniej... W pokoju była większa część moich rzeczy..
Było już późno. Położyłam się spać. Jednak nie mogłam zasnąć, spałam z mamą. Ona zasnęła, dlatego po cichu wyszłam z pokoju. Poszłam do salonu. Zobaczyłam leżący koc na kanapie, obok niego mój pomarańczowy laptop. Wzięłam koc, przykryłam się, na nogi położyłam laptopa. Podłączyłam do niego słuchawki i włączyłam muzykę. Najpierw wybrałam Bas Tajpan - „Trzy życzenia”. Weszłam na facebooka, dawno mnie tu nie było.. 150 powiadomień, 3 zaproszenia do znajomych i 2 wiadomości.. Kiedyś zwariuję z tym spamem.
Poczułam
rękę na ramieniu. Odwróciłam głowę. Był to Kamil. Zdjęłam
słuchawki. .
- Czego słuchasz ? - Zaciekawiony zapytał.
- Vavamuffin. Nie możesz spać ?
- Mógł bym zapytać Ciebie o to samo. Masz ochotę na kakałko ? - Pomachał brwiami.
- Na kakao ? Zawszę !
Już za chwilkę Kamil siedział koło mnie. Zaczęliśmy oglądać film. Udało się namówić chłopaka na „Trzy metry nad niebem”. Jednak w połowie zasnęłam, bo obudziłam się rano w łóżku.
BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ
________________________________________
Chciałam dodać tutaj krótkie info. Z tego względu, że wakacje się kończą, pomyślałam, że rozdziały będą się pojawiać na weekend (piątek, sobota i niedziela. ) Chyba, że będę miała czas w tygodniu, to wtedy będą dodatkowe rozdziały. ;)
- Czego słuchasz ? - Zaciekawiony zapytał.
- Vavamuffin. Nie możesz spać ?
- Mógł bym zapytać Ciebie o to samo. Masz ochotę na kakałko ? - Pomachał brwiami.
- Na kakao ? Zawszę !
Już za chwilkę Kamil siedział koło mnie. Zaczęliśmy oglądać film. Udało się namówić chłopaka na „Trzy metry nad niebem”. Jednak w połowie zasnęłam, bo obudziłam się rano w łóżku.
BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ
________________________________________
Chciałam dodać tutaj krótkie info. Z tego względu, że wakacje się kończą, pomyślałam, że rozdziały będą się pojawiać na weekend (piątek, sobota i niedziela. ) Chyba, że będę miała czas w tygodniu, to wtedy będą dodatkowe rozdziały. ;)
Dobrze. Rozdział jak zawsze świetny!!!
OdpowiedzUsuńten film to trzy metry nad niebem .. xD ale ogólnie fajne ..
OdpowiedzUsuńHahhahaha.. xD Cały czas zapominam tytuł i generalnie mówię na niego "Cztery metry od chodnika" Więcc.. I tak się wykazałam ! ^^
UsuńDobrze że zaczyna sobie coś już przypominać,może jakaś terapia czy coś byłaby spoko,ale wolę jak ty coś wymyślasz :D
OdpowiedzUsuńExtra, zresztą jak zwykle, liczę, że Ola szybko odzyska pamięć ;p/ L.L
OdpowiedzUsuńDobra, narażę się większości czytelnikom, ale muszę to powiedzieć... Niech ona ni odzyskuje pamięci! Wiem, wiem, brutalka ze mnie. Wybaczcie. Hironi
OdpowiedzUsuńW końcu ktoś kto mnie rozumie.. ♥
Usuńniech się Kamil trochę namęczy żeby ją odzyskać... :D
UsuńŚwietne. ; )
OdpowiedzUsuń