sobota, 3 sierpnia 2013

Rozdział 12

W ostatnim rozdziale :
Siedzieliśmy tak do końca dnia. Płakaliśmy – w zasadzie to tylko ja.. Wspominaliśmy, gadaliśmy i śmialiśmy się. A przede wszystkich słuchaliśmy muzyki.
W końcu nadeszła godzina powrotu do domu. Łukasz odprowadził mnie pod akademik, kazałam mu nie czekać. Po jakimś czasie zjawił się Kamil i wróciliśmy do domu.
- Ola ? - Zapytał Kamil.
-Słucham. - Znużona odpowiedziałam.
- Może to głupie.. Ale będziesz na niedzielnym koncercie, tu we Wrocławiu ?
- Niedzielnym ? - Tu przystopowałam, a Kamil pokiwał głową na znak „TAK”.-Nie mogę. Przepraszam, ale idę już gdzieś.
- Jasne.. Nie ma sprawy.
W końcu nadeszła niedziela. Z Łukaszem umówiłam się o 16, w tym miejscu co zwykle. Chwilę pospacerowaliśmy i udaliśmy się na miejsce koncertu.
- Ola muszę Ci kogoś przedstawić. Nie uwierzysz kogo. - Podekscytowany Marczuk złapał mnie za rękę i pociągnął za sobą.
Stanęłam jak wryta kiedy zobaczyłam przed sobą... Bednarka. Zaczęłam śmiać się z Kamilem, ponieważ Łukasz zaczął nas sobie przedstawiać.. Zakłopotany Marczuk zaczął się dopytywać o co chodzi. My opowiedzieliśmy mu całą historię. Łukasz w końcu dowiedział się kto odebrał telefon, tamtego wieczoru. Resztę tego wieczoru spędziłam jednak z Łukaszem. Kamil dał nam spokój. Wiedział o jego wyjeździe i jaki jest dla mnie ważny.
Po wyjeździe chłopaków praktycznie wszystko stało się monotonne. Kamil przyjeżdżał co jakieś 2 tygodnie, ale tylko na 1 dzień.
W końcu nastał grudzień. Czas który powinno spędzić się z rodziną. Ja pewnie spędzę ten czas sama, w dodatku w domu Kamila. Powód ? Mama z siostrą pojechały do jej nowego męża. Nawet nie byłam na ich ślubie. Nawet nie zrobiłam mi awantury.. To było do niej totalnie nie podobne. Chyba wiedziała, że jestem przeciwko temu całemu ślubowi.. Nadal nie mogłam się pogodzić ze śmiercią ojca. Bez niego jest mi naprawdę bardzo ciężko. Rozkleiłam się. Czasami nawet zapominam o tym i chce wybrać jego numer telefonu i pochwalić się sukcesami.
Jejkuś.. Jak ja kochałam się nad sobą użalać w takie zimowe dni jak ten. Niestety coś mi przeszkodziło. A mianowicie mój telefon. Usłyszałam „Powietrze pachnie jak malinowa mamba..” Na wyświetlaczu zobaczyłam „Kamil”. Odebrałam, byłam lekko zapłakana..
-Hallo. - Powiedziałam przełykając ostatnie łzy.
- Hoł, hoł, hoł. Mikołaj życzy Ci wesołych świąt !!
- Ten Mikołaj jakiś przereklamowany.. - Powiedziałam już trochę bardziej pozytywnie.
- Przereklamowany czy nie, za 30 minut będzie po Ciebie. Ubierz się bardzo ciepło.- W ten się rozłączył. Nie pozostało mi nic innego, niż wykonanie rozkazu. Ubrałam się dosyć ciepło, termometr pokazywał -16.
Po obiecanych 30 minutach, usłyszałam rżenie koni. Wyszłam na dwór. Zobaczyłam Kamila, Kornele i Kondzia siedzących na wielkich dębowych saniach. Mój „Mikołaj” wymyślił kulig. Skąd wiedział to, że kocham konie ? Nie ważne..
Pojechaliśmy do końca ulicy i skręciliśmy w lewo. Jechaliśmy przez las. Było pięknie. Chciałam wtulić się w Kamila, lecz nawet nie zdążyłam. Dostałam śnieżką w twarz, od Kondzia. Usiłował rzucić w Kamila. Szybko złapałam śnieg leżący na wielkich gałęziach drzew. Ulepiłam kulkę i rzuciłam.. Niestety oberwała niczemu winna Kornelka.. Poprosiliśmy o zatrzymanie sań. Akurat kończył się las. Zatrzymaliśmy się na wielkim polu, zaczęła się walka. Było naprawdę cudownie. Puszysty śnieg, przyjaciele, konie.. Niestety nadal czułam puste w sercu..

BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ
____________
Wiem, że miał być ostatnio, ale był Woodstock.. Dużo koncertów. Kiedy wychodziłam z domu to na cały dzień, ale było warto. Spełniłam swoje największe marzenie. Myślę, że następny rozdział pojawi się w poniedziałek. Postaram się, aby był jeszcze dłuższy, iż wyjeżdżam w środę..
Podoba się ? ^^ Zapraszam do komentowania.

7 komentarzy:

  1. Jak zwykle cudowny rozdział ;* ! + spełnieniłaś swoje marzenie ? Woodstock ? Pozazdrościć ! <3 <3 czekam na następny rozdział ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spełniłam moje marzenie na Woodstocku. Mam zdj z Kamilem ! :) Rozdział pojawi się w poniedziałek.

      Usuń
  2. Sory, że tak pytam, ale jesteś z Kostrzyna nad Odrą. ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak z Kostrzyna ;) Masz pytania kieruj je na http://ask.fm/iguana210

      Usuń
  3. Też byłam na Woodstocku bylo wspaniale zdiecia z kamilem nie mam ale za to gadałam z nim przez jakies 10 min :) a co do rozdziału super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O,o rozmawiałaś z Kamilem? Tylko pozazdrościć :P

      Usuń
    2. złapałam go jak szedł na kriszne na Hadamaky , troche był zdziwiony ale udało mi się z nim pogadać i jeszcze pózniej chyba z 2 razy , nie chiałam go za bardzo meczyć o zdiecie bo zdiecie mam z innego koncertu a okzji zeby znim porozmawiać juz takiej nie znajde :D

      Usuń