W
ostatnim rozdziale :
Pojechaliśmy do końca ulicy i skręciliśmy w lewo. Jechaliśmy przez las. Było pięknie. Chciałam wtulić się w Kamila, lecz nawet nie zdążyłam. Dostałam śnieżką w twarz, od Kondzia. Usiłował rzucić w Kamila. Szybko złapałam śnieg leżący na wielkich gałęziach drzew. Ulepiłam kulkę i rzuciłam.. Niestety oberwała niczemu winna Kornelka.. Poprosiliśmy o zatrzymanie sań. Akurat kończył się las. Zatrzymaliśmy się na wielkim polu, zaczęła się walka. Było naprawdę cudownie. Puszysty śnieg, przyjaciele, konie.. Niestety nadal czułam puste w sercu..
W końcu nadeszła wigilia. Kiedy wstałam w domu byłam sama. Dziwne, bo była dopiero 8.. Szybko się ogarnęłam. Zjadłam śniadanie i weszłam na facebooka. Nic szczególnie ciekawego nie znalazłam. Strasznie się nudziłam. Aż w końcu zadzwonił mój telefon. Odebrałam go. W telefonie usłyszałam głos Łukasza :
- Hej Ola, jak tam ? - Powiedział tym swoim opiekuńczym głosem.
- Ehh.. Jakoś leci. - Zadarłam nogi na oparcie kanapy..
- Dlaczego tak bez entuzjazmu ?
- Wychodzi na to, że święta spędzę sama.. Kamil pewnie będzie z rodziną.. Nigdy mnie tam nie weźmie. Nawet jego dziewczyną nie jestem..
- Kochana. - Przystopował- Nigdy nie mów nigdy ! Nie martw się. Wiem coś czego ty nie wiesz. - Łukasz ewidentnie miał na myśli coś z Kamilem. Wiem, że są dobrymi kumplami.
Rozmawialiśmy jeszcze kilkanaście minut. Dowiedziałam się, że przyjedzie na ferie do Polski.
Usłyszałam wchodzącego Kamila do domu. Podniosłam się z łóżka. Zobaczyłam go z wielką choinką. Byłam na prawe przerażona ! Choinka była wyższa od Kamila.
- Kamil ? Jak chcesz ją ubrać ? Jest prze ogromna. Chyba przesadziłeś. - Zaśmiałam się, bo chłopak walczył, dosłownie walczył, żeby wnieść drzewko do domu.
- Kucze.. Tego nie przemyślałem. Jakoś damy radę. - Puścił oczko. Pomogłam mu ustawić choinkę.
Kamil przyniósł ozdoby. Zaczęliśmy ubierać choinkę. W końcu nadszedł czas na „czubek”. Poczułam ręce Kamila na moim brzuchu, podniósł mnie. W końcu czułam się wolna i lekka.. Jak ptak. Nałożyłam ozdobę na szczyt choinki. O dziwo Kamil nie postawił mnie na ziemi. Poczułam, że lecę w jego ramiona. Trzymał mnie niczym pannę młodą. Wtuliłam się w niego. Czułam jego cudowny zapach. Męski a za razem delikatny, pachniał też świeżością i naszą choinką, którą ubieraliśmy.
- Ola.. Skoro jest dzisiaj wigilia, spełnisz moje marzenie ? - Zapytał się zachrypniętym głosem.
- Co tylko chcesz.. - Powiedziałam spokojnym głosem, bawiąc się jego dredem.
- Zostaniesz moją dziewczyną ? - Popatrzał mi się głęboko w oczy. Był pewny siebie.
Zamilkłam.. Sama nie wiem co się działo przez tą chwilę..
- Ola ? Proszę Cie odpowiedz cokolwiek, bo zwariuję.
- Tak ? Tak ! - Wykrzyczałam i go przytuliłam. Nic już nie odpowiedział tylko mocniej mnie ścisnął.
Kilka godzin później.
- Olaaaaaaaa ! - Usłyszałam moje imię dochodzące z pokoju Kamila. Od razu poszłam zobaczyć co się stało.
Pojechaliśmy do końca ulicy i skręciliśmy w lewo. Jechaliśmy przez las. Było pięknie. Chciałam wtulić się w Kamila, lecz nawet nie zdążyłam. Dostałam śnieżką w twarz, od Kondzia. Usiłował rzucić w Kamila. Szybko złapałam śnieg leżący na wielkich gałęziach drzew. Ulepiłam kulkę i rzuciłam.. Niestety oberwała niczemu winna Kornelka.. Poprosiliśmy o zatrzymanie sań. Akurat kończył się las. Zatrzymaliśmy się na wielkim polu, zaczęła się walka. Było naprawdę cudownie. Puszysty śnieg, przyjaciele, konie.. Niestety nadal czułam puste w sercu..
W końcu nadeszła wigilia. Kiedy wstałam w domu byłam sama. Dziwne, bo była dopiero 8.. Szybko się ogarnęłam. Zjadłam śniadanie i weszłam na facebooka. Nic szczególnie ciekawego nie znalazłam. Strasznie się nudziłam. Aż w końcu zadzwonił mój telefon. Odebrałam go. W telefonie usłyszałam głos Łukasza :
- Hej Ola, jak tam ? - Powiedział tym swoim opiekuńczym głosem.
- Ehh.. Jakoś leci. - Zadarłam nogi na oparcie kanapy..
- Dlaczego tak bez entuzjazmu ?
- Wychodzi na to, że święta spędzę sama.. Kamil pewnie będzie z rodziną.. Nigdy mnie tam nie weźmie. Nawet jego dziewczyną nie jestem..
- Kochana. - Przystopował- Nigdy nie mów nigdy ! Nie martw się. Wiem coś czego ty nie wiesz. - Łukasz ewidentnie miał na myśli coś z Kamilem. Wiem, że są dobrymi kumplami.
Rozmawialiśmy jeszcze kilkanaście minut. Dowiedziałam się, że przyjedzie na ferie do Polski.
Usłyszałam wchodzącego Kamila do domu. Podniosłam się z łóżka. Zobaczyłam go z wielką choinką. Byłam na prawe przerażona ! Choinka była wyższa od Kamila.
- Kamil ? Jak chcesz ją ubrać ? Jest prze ogromna. Chyba przesadziłeś. - Zaśmiałam się, bo chłopak walczył, dosłownie walczył, żeby wnieść drzewko do domu.
- Kucze.. Tego nie przemyślałem. Jakoś damy radę. - Puścił oczko. Pomogłam mu ustawić choinkę.
Kamil przyniósł ozdoby. Zaczęliśmy ubierać choinkę. W końcu nadszedł czas na „czubek”. Poczułam ręce Kamila na moim brzuchu, podniósł mnie. W końcu czułam się wolna i lekka.. Jak ptak. Nałożyłam ozdobę na szczyt choinki. O dziwo Kamil nie postawił mnie na ziemi. Poczułam, że lecę w jego ramiona. Trzymał mnie niczym pannę młodą. Wtuliłam się w niego. Czułam jego cudowny zapach. Męski a za razem delikatny, pachniał też świeżością i naszą choinką, którą ubieraliśmy.
- Ola.. Skoro jest dzisiaj wigilia, spełnisz moje marzenie ? - Zapytał się zachrypniętym głosem.
- Co tylko chcesz.. - Powiedziałam spokojnym głosem, bawiąc się jego dredem.
- Zostaniesz moją dziewczyną ? - Popatrzał mi się głęboko w oczy. Był pewny siebie.
Zamilkłam.. Sama nie wiem co się działo przez tą chwilę..
- Ola ? Proszę Cie odpowiedz cokolwiek, bo zwariuję.
- Tak ? Tak ! - Wykrzyczałam i go przytuliłam. Nic już nie odpowiedział tylko mocniej mnie ścisnął.
Kilka godzin później.
- Olaaaaaaaa ! - Usłyszałam moje imię dochodzące z pokoju Kamila. Od razu poszłam zobaczyć co się stało.
Wryło
mnie kiedy to zobaczyłam..
BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ
_____________________________
Co powiecie na taki zwrot akcji ? ^^
Niestety to był ostatni rozdział przed moim wyjazdem.. :/ 14 rozdział ukarze się najprawdopodobniej w środę (14. sierpnia). Zapraszam do komentowania ! ♥
BLOG JEST CAŁKOWITĄ FIKCJĄ LITERACKĄ
_____________________________
Co powiecie na taki zwrot akcji ? ^^
Niestety to był ostatni rozdział przed moim wyjazdem.. :/ 14 rozdział ukarze się najprawdopodobniej w środę (14. sierpnia). Zapraszam do komentowania ! ♥
Ty wiesz,że mi się bardzoooo podobaaa. ;)/Wilkowa.
OdpowiedzUsuńAch, no tak. Święta. Kiedy wyobraziłam sobie choinkę wyższą od Kamila, zaraz też zobaczyłam samego jego, jak z Olą oplata ją łańcuchem. Co do zwrotu akcji... Nie chcę snuć jakiś podejrzeń, ale czuję, no po prostu czuję, że zdarzy się coś, co biedną Ole wytrąci z równowagi. Pozostaje mi tylko czekać na ciąg dalszy. :p
OdpowiedzUsuńHironi
Świetny..!! =D
OdpowiedzUsuń